Denti da squalo 2023

Trzynastoletni Walter rusza tropem ojca i mafijnych sekretów znad włoskiego wybrzeża

Rzym i okoliczne miejscowości wypoczynkowe, środek upalnego lata. Wokół wakacyjny rozgardiasz, biel słońca i słony zapach morza, a jednak nad niektórymi domami zawisła cisza. Tak jest w rodzinie trzynastoletniego Waltera, chłopca, który właśnie stracił ojca. Antonio zginął tragicznie, ratując kolegę z pracy. Pogrążona w żałobie matka próbuje uporać się z bólem, wyrzucając rzeczy zmarłego męża. Walter nie godzi się jednak na tak szybkie porządki. Zaczyna szukać, a przeszłość ojca nie daje mu spokoju. Wśród pamiątek po ojcu znajduje stare fotografie: na nich Antonio z tajemniczymi mężczyznami i charakterystyczna wieża, którą już gdzieś widział.

Pewnego popołudnia krążąc po wybrzeżu Walter trafia na ukrytą wśród zarośli willę z zaniedbanym basenem i wieżą dokładnie taką, jak na zdjęciu. Opiekunem tego terenu okazuje się Carlo, nastolatek z którym Walter szybko zaprzyjaźnia się. Właścicielem willi jest podobno słynny mafioso o pseudonimie Corsaro. To postać owiana złą sławą – mówi się, że zabił poprzedniego bossa, Barracudę, aby przejąć jego terytorium. Walter odkrywa, że w zaniedbanym basenie na terenie posiadłości pływa prawdziwy rekin.

Moja ocena: 6/10 „Denti da squalo” to film z ambicją – opowieść o inicjacji, o dzieciństwie wystawionym na próbę, ale też o tym, jak mit przemocy wciąż żyje w popkulturze i codzienności, nawet jeśli sama mafia już dawno zeszła ze sceny. Walter nie jest typowym bohaterem filmów gangsterskich. Jest raczej chłopcem z sąsiedztwa, który próbuje zrozumieć, kim był jego ojciec i kim on sam może się stać.

Reżyser próbuje przełamać mroczne elementy scenariusza elementami komediowymi, ale to się nie do końca udaje. We włoskich kinach film zaliczył frekwencyjną klapę, a jednak trudno go zupełnie przekreślić. Ma w sobie ciepło i melancholię, a Tiziano Menichelli w roli Waltera wypada wiarygodnie i poruszająco. W lepszych momentach film balansuje na granicy realizmu i baśni, gdzie rekiny w basenie mogą być zarówno zagrożeniem, jak i metaforą – tego, co drapieżne, dziedziczne, nieuchronne.

Podobne:

Włosi w ostatnich latach próbują rozliczeń z bolesnym dziedzictwem mafii, jedna z takich prób jest film Padrenostro.

Dodaj komentarz