Bracia Räkä (Hugo Komaro) i Roiskis (Urho Kuokkanen) przyjeżdżają na północ Finlandii do babci, na ferie zimowe. Räkä jest brudnym i niechlujnym łobuziakiem, a Roiskis jego przeciwieństwem. Jest zdyscyplinowany, czysty i lubi porządek. Roiskis planuje pomagać babci w codziennych obowiązkach, natomiast Räkä najbardziej cieszy się na myśl o łowieniu ryb przez przerębel.
W drodze pociągiem spotyka ich niezwykła przygoda. Z nieba zaczynają spadać różne śmieci: pralka, mop, stary toster i inne szpargały. Chłopcy patrzą na to z mieszanką fascynacji i przerażenia, ale współpasażerowie reagują całkowitą obojętnością. Mówią tylko: „Popatrzcie. To spadło w sąsiednim mieście. Nie ma się czym przejmować”.
Pociąg w końcu dociera do stacji docelowej, czyli Suuvesi, co dosłownie znaczy „płyn do płukania ust”. Szybko okazuje się, że w miasteczku dzieje się coś niepokojącego. Zdaje się, że zamiast burmistrzyni pani Halonen miastem rządzi demoniczny dentysta Migrén i jego poplecznicy Złodziej szansy, Wstrzymywacz pierdów i inni.
Dalej jest coraz bardziej niepokojąco. Mieszkańcy miasteczka zachowują się ekscentrycznie, a babcia twierdzi, że zniknęły wszystkie dziury: od klucza w drzwiach, w filiżance i wszędzie indziej. Początkowo chłopcy zachowują sceptycyzm wobec tych rewelacji, ale podczas wyprawy na ryby wszystkie wywiercone otwory znikają. Pojawia się też tajemniczy mężczyzna z urządzeniem strzelającym laserową wiązką. W zamieszaniu chłopcy przypadkowo przejmują to urządzenie.








Moja ocena: Niepozorny wyjazd braci na wakacje zmienia się w ekscytującą, detektywistyczną przygodę, w której wielowarstwowy, kalamburowy humor miesza się z atmosferą niepokoju, niczym Doctor Who dla ośmiolatków. Pierwowzór książkowy, nieznany niestety w Polsce, to w zasadzie zbiór scenek, często powiązanych ze sobą jedynie postaciami niezwykłych braci – czyściocha i brudaska.
Akcja rozgrywa się jakby w świecie absurdu – widz ogląda to wszystko z otwartą szczęką. Niczym matrioszka, w tej opowieści można odkrywać kolejne mini-historyjki, na przykład fascynującą na swój sposób opowieść o matce doktora Migrena. To skandal, że film Smark i Plusk (bo tak należałoby oddać imiona głównych bohaterów) nie ma polskiej dystrybucji, bo mógłby szybko stać się filmem kultowym.

Podobne:
Podobny ton ma osobliwa czarna komedia rodem z Finlandii Opowieść drwala (Metsurin tarina) Mikko Myllylahiego, choć nie jest przeznaczona dla młodej widowni, to pozwala zagłębić się w Lynchowskim świecie absurdu.