Góra mocy (The Mountain) 2024

Troje dzieci rusza na spowity mgłami szczyt góry Mount Taranaki – każde z nich ma odmienny powód, aby rzucić jej wyzwanie

Centralnym punktem filmu jest Mount Taranaki. Jest to czynny wulkan na Wyspie Północnej w Nowej Zelandii. W tradycji maoryskiej uznaje się go za górę przodków. Według Maorysów góry pełnią rolę duchowych strażników, opiekunów plemion i źródeł siły.

Dwunastoletnia Sam, główna bohaterka filmu, przebywa jako pacjentka na oddziale w szpitalu onkologicznym. Najbardziej boli ją obserwowanie, jak jej mama Wendy panikuje z powodu choroby. Jej ciągle zapłakana twarz jest dla dziewczynki trudna do zniesienia. Sam stara się więc ograniczać kontakt z mamą i podczas każdej z jej codziennych wizyt znajduje sprytne wytłumaczenie, by się wymknąć i udawać nieobecną.

Pomaga jej w tym Peachy, nieco starsza pacjentka, która w trakcie lat zmagań z podstępną chorobą wykształciła w sobie obronną postawę wobec cierpienia bliskich. Zblazowana, niemal cyniczna twarz Peachy wydaje się wyprana z emocji. Ta maska pomaga jej stać się niewrażliwą na płacz i rozpacz rodziców, którzy nie potrafią ukryć emocji.

Peachy wie o wielkim marzeniu Sam – wyprawie na Mount Taranaki, która ma jej pomóc w uzdrowieniu. Pomaga jej więc w ucieczce ze szpitala, aby dostała się na szlak prowadzący na szczyt. Do wyprawy dołączają jej dwaj rówieśnicy: Mallory Pots, który wciąż nosi w sobie pamięć zmarłej mamy, oraz mały Maorys Bronco, który jest skonfliktowany z ojcem, ponieważ jest on wiecznie zapracowany i nigdy nie znajduje dla niego czasu.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”)

Oryginalna historia, na której oparto scenariusz, opowiada o wspinaczce trójki chłopców – część z nich była Maorysami, a część Pakeha (czyli nie-Maorysami). Reżyserka Rachel House, sama będąca Maoryską, zarazem wieloletnią współpracowniczką Taikiego Waititi, postanowiła zachować ten ogólny motyw, ale wprowadziła istotne zmiany: główną bohaterką uczyniła dziewczynkę i wzbogaciła opowieść o elementy maoryskiej kultury, tradycji i języka, którym posługuje się jeden z trojga młodych bohaterów – Bronco.

W pierwotnym scenariuszu góra nie miała swojej nazwy; dopiero w wizji Rachel House przybrała realny kształt Mount Taranaki. Trójka głównych protagonistów to jedenastoletni debiutanci, którzy nigdy wcześniej nie mieli kontaktu z kamerą, a mimo to zostali poprowadzeni z wyjątkową wrażliwością i naturalnością.

Film Góra mocy jednocześnie wzrusza i rozśmiesza. Mimo poruszania wrażliwych tematów, takich jak choroba, żałoba i samotność, film nie jest przygnębiający. Wręcz przeciwnie – podnosi widza na duchu i pozwala zachować optymizm. Trzej główni bohaterowie mają własną osobowość, marzenia i tożsamość, a mimo różnic potrafią się porozumieć i zaprzyjaźnić – w tym tkwi siła tej opowieści.

Podobne:

O dzieciach chorujących na raka: Pozdrowienia od Mike’a!, a także Oskar i pani Róża. Z kolei o niezwykłej relacji człowieka z górami opowiada wenezuelski dramat Pomimo odległości (2012).

Dodaj komentarz