Sune vs Sune 2018

Przebojowa komedia o świeżo upieczonym czwartoklasiście, który przeżywa kryzys tożsamości, kiedy jego imiennik z klasy zabiera mu imię, pozycję, a nawet dziewczynę

Sune ma 12 lat i idzie do wymarzonej czwartej klasy. Wszyscy wokół mu powtarzają, że to bardzo ważny etap i jak coś pójdzie nie tak, to będzie obiektem szykan do końca życia. Chłopiec stara się więc zrobić dobre pierwsze wrażenie. Niestety wszystko rujnuje pojawienie się klasie chłopca o identycznym imieniu i nazwisku jak on. Odtąd za sprawą nauczycielki nasz bohater zaczyna być nazywany Sune 2. Zirytowany tą sytuacją postanawia użyć całego dostępnego arsenału środków, żeby pokonać rywala. Sekunduje mu sześcioletni braciszek. Ich mama z kolei wdaje się w niezdrową rywalizację z jeżdżącą teslą eko weganką mamą Sune 1. Tata Sunego też nie ma łatwo. Jego nowym szefem zostaje nastoletni Azjata, który zarządza w całej firmie wyjście poza schemat. Jako jeden ze starszych specjalistów tata Sune napisał zachowawczy raport i teraz musi zrobić wszystko, żeby go ukryć przed przełożonym, zaczyna też grać na perkusji. Każdy z członków rodziny musi więc na nowo zdefiniować kim jest i co chce w życiu robić. Uganiać się za modą, czy może po prostu być sobą?

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”)

Sune vs Sune to kolejna odsłona przygód niezwykle popularnej szwedzkiej rodziny, która dekonstruuje dylematy współczesnych Szwedów – jednego z najbardziej postępowych narodów świata, w którym nowinki adaptują się z prędkością światła, a który jednocześnie ma problem z własną tożsamością. Uniwersum Sune zapoczątkowali dwaj autorzy Anders Jacobsson i Sören Olsson, z których jeden jest pisarzem, drugi ilustratorem. Jak dotąd powstało kilkadziesiąt książek, 3 seriale telewizyjne i 6 filmów kinowych. Cieszą się one dużą popularnością w Szwecji. Film w związku z sukcesem wkrótce będzie miał kontynuację z tymi samymi aktorami. Co ciekawe był to debiut Jona Holmberga w roli reżysera. Nadzwyczaj udany. Liczne wybuchy śmiechu gwarantowane.

Dodaj komentarz